Zygfryd Gurbiers - sylwetka Drukuj

ImageZygfryd Gurbiers – hodowca nieprzeciętny. Potrafi on wygrywać w silnym oddziale Krapkowice, zdobyć II miejsce w okręgu Opole-Południe, a także zająć 20 miejsce w Mistrzostwach Polski. Jak do tego doszedł? – o tym chcemy porozmawiać.

Podstawą twoich wyników sportowych jest wysokiej klasy materiał zarodowy. Wiem, że u ciebie dominuje linia „019” z Jansenów i Schellensy z linii „National I”. W jaki sposób udało Ci się skompletować obecny rozpłód?

Z.G.  Muszę zacząć od tego, że zaprzyjaźniłem się z czołowym hodowcą Niemiec- Jurgenem Brendelem. Swego czasu był on znany z posiadania najbogatszej kolekcji gołębi Desmet na bazie „Klare” i „Kapoen”. Gołębie te rozsławiły nie tylko jego, ale również wiele innych hodowli w Europie. Pamiętamy sylwetkę Jurgena z katalogów firmy „Rohnfried”. Jurgen Brendel był cenionym i dobrze prosperującym architektem. Po przejściu na emeryturę kupił nową działkę budowlaną, na której wybudował nowy dom i gołębnik. Obydwa obiekty mają tzw. inteligentne rozwiązania polegające na tym, że komputer steruje temperaturą wewnątrz i wilgotnością powietrza w zależności od warunków atmosferycznych. Pamiętamy z wcześniejszych filmów o Jurgenie, na których widać świetne rozwiązania. Specjalne karmiki, z których gołębie nie rozrzucają karmy. Ważne to jest szczególnie, jeżeli posiadamy w gołębniku kraty, specjalne cele motywacyjne i inne.
Po wybudowaniu nowych gołębników stara linia Desmet musiała się zaaklimatyzować. Jurgen, jako człowiek niecierpliwy nie czekając na aklimatyzację, zaczął szukać szybszego materiału hodowlanego.

Image 

Jego przyjacielem jest znany niemiecki hodowca – Theo Lehnen. Jest on właścicielem dużej firmy transportowej, ale również bogatej kolekcji gołębi Jansen. Ta znajomość zaprocentowała sprowadzeniem od Theo gołębia „354” z linii „019”, drugiego „789” syna Schowmana, następnie wnuczkę „Jonge Merckxa”, siostrę „Zittera” oraz córkę pary „Jonge Merkcx i Schone Blauwe 76”.

Pełny tekst w numerze 02/2007 „Złotego Gołębia”