Mistrz Ziemi Kaliskiej Drukuj

Autor: Krzysztof Franasowicz

Kolejnym etapem mojej przejażdżki po gościnnej Ziemi Kaliskiej, była mała miejscowość Gorzyce Wielkie. Wraz z niestrudzonym, moim serdecznym przyjacielem kolegą Wiesiem Puchalskim bezbłędnie trafiamy pod wskazany adres. 

Kolegę Wiktora Nowaka, Prezesa Okręgu Kalisz, miałem przyjemność poznać ponad rok temu, kiedy to po katastrofie budowlanej w Katowicach przyjechał wraz z innymi kolegami niosąc pomoc rodzinie kolegi Piotra Zalińskiego, który poważnie ucierpiał w tej katastrofie. Tą drogą chciałbym jeszcze raz podziękować za ofiarowaną pomoc, była ona naprawdę potrzebna. Kolega Wiktor Nowak do PZHGP wstąpił w 1957 roku, równo 50 lat temu. Piękny jubileusz- gratuluję.

Jak to wszystko się zaczęło?

Aż się nie chce wierzyć, że to już tyle lat. Początki były bardzo trudne, lata pięćdziesiąte wiadomo jak to wtedy było. Do związku wstąpiłem jako kilkunastoletni chłopak, posiadałem gołębie niewiadomego pochodzenia, można tylko się domyślać jak to było, duże straty w lotach, praktycznie po każdym sezonie lotowym hodowlę musiałem zaczynać od nowa. Trwało to kilka lat, kiedy uzyskałem już niezależność od nowa. Trwało to kilka lat, kiedy uzyskałem już niezależność finansową postanowiłem nabyć nowe gołębie. Pochodziły one od kolegi Stanisława Dawidzińskiego z Ostrowa Wielkopolskiego. Wraz z gołębiami kolega Dawidziński przekazał mi też podstawową wiedzę na temat prowadzenia hodowli. Następnie nabyłem ptaki od kolegów Jana Berkowskiego i Józefa Gałębckiego. W latach siedemdziesiątych do wyżej posiadanych, nabyłem gołębie od kolegi Władysława Kuglera z Brzeszcz, koło Oświęcimia. Pierwszy  znaczący sukces w lotach osiągnąłem w 1969 roku, zdobyłem wtedy mistrzostwo Oddziału Ostrów Wielkopolski i tytuł I- wice mistrza Okręgu Poznań. Można powiedzieć, że od tego czasu moje wyniki lotowe są stabilne i rokrocznie plasuję się w ścisłej czołówce oddziału Ostrów Wlkp. I Okręgu Kalisz.

Image

Czy wprowadzał kolega jeszcze jakieś inne, nowe gołębie?

Oczywiście, staram się udoskonalać  swoje stado przez cały czas jakimś nowymi i bardzo dobrymi gołębiami. W roku 1992 od kolegi Marcina Serafina z Oddziału,  wprowadzam gołębie od Paszendy z Rybnika. Następnie „Janseny” od Józefa Czarnego. Nie mogło też zabraknąć gołębie z Panderozy Ejerkamp Polska. Stamtąd pochodzą gołębie szczepów „Jansen”, „Van Vonroy”, „Jan Arden”, Van de Wegen”, „Ejerkamp Muller”. Gołębie te w połączeniu z gołębiami od Józefa Czarnego daja bardzo dobre potomstwo, z tego połączenia pochodzi między innymi mój „Olimpijczyk”, który reprezentował nasz kraj na olimpiadzie w Porto. Muszę również wspomnieć o kolegach Olgierdzie Rusinku z Pleszewa, od którego posiadam gołębie: Andreasa Drappy, a od kolegi Leszka Olejniczaka ze Szwarzędza ptaki szczepów: Flor Engels, Gaby Vandenabele oraz Scgellensy.

Olimpijczyk PL 100- 01- 11062- to fenomenalny lotnik wyhodowany z gołębi rasy „Jansen”- od Józefa Czarnego ze Skawicy, a z drugiej strony gołębie z Panderozy Ejerkamp Polska. W jego żyłach płynie krew takich asów jak słynny „O5”, „Jeames Bond” i „Mooie 95”. W latach 2003- 2004 zdobył 18 czołowych konkursów. W roku 2004 był najlepszym lotnikiem w kategorii „C” a w VI Regionie Lotowym z wynikiem 2, 12 coef. Zdobył wtedy 3 pierwsze konkursy z lotów do kategorii „C”- powyżej 700km. Innym doskonałym lotnikiem, choć był tylko rezerwowym na Olimpiadę jest głąb o numerze PL 100- 99- 493- zdobywca 39 konkursów z czego 17 razy plasował się w pierwszej 10 w Oddziale. Był 4 razy pierwszy, 1 raz drugi, 3 razy 3 , przez 3 lata z rzędu by najlepszym lotnikiem w Okręgu Kalisz w kategorii „B”. Wywodzi się z gołębi Van Roy x Jansen, również z Panderozy i od Józefa Czarnego.

Image

Gołębniki?

Gołębników jest 7, usytuowane są nad garażami i nad pomieszczeniem gospodarczym, w którym hodowca trzyma karmę. 2 pierwsze służą do metody totalnego wdowieństwa, 1 z nich wyposażony w 20 cel gniazdowych, 2 z regałem spoczynkowym dla samic wdów. 2 następne przeznaczone do wdowieństwa klasycznego, samczyki wdowce przebywają w gołębniku, w którym znajduje się 17 cel gniazdowych, samice zaś przetrzymywane są w pojedynczych celach gniazdowych w ciągu tygodnia wyjątek stanowi sobota i niedziela gdzie przebywają w gołębniku wdowców, mogąc korzystać z wolnego oblotu. 2 następne to gołębnik dla gołębi rocznych i młodych. Ostatnie pomieszczenie to gołębnik rozpłodowy z obszerną wolierą, w którym znajduje się 25 par gołębi.


Image

Dalszą część wywiadu z Wiktorem Nowakiem mogą państwo znaleźć w miesięczniku "Złoty Gołąb" w numerze 5/2007.