Mariusz Sztuber – Mistrz Okręgu Lublin w kategorii „C” Drukuj

Obraz

Nie jest regułą w naszym sporcie aby hodowca bardzo pochlebnie wypowiadał się o innym, a zwłaszcza o tym, z którym rywalizuje. Jakkolwiek nie jest to rywalizacja na szczeblu oddziału, jednakże współzawodnictwo okręgowe jest jeszcze bardziej prestiżowe.

W ten sposób o Koledze – hodowcy wypowiada się Stanisław Osek z Oddziału Lublin. Jest to hodowca odnoszący sukcesy na wielu szczeblach, tym bardziej Jego zdanie jest cenne. Takie opinie bardzo dobrze świadczą zarówno o osobie je wyrażającej jak i tej, której bezpośrednio dotyczą. Hodowcą, którego te pozytywne opinie dotyczą jest Kolega Mariusz Sztuber z Oddziału PZHGP Chełm. W ostatnich latach ciągle plasuje się na czołowych miejscach zarówno w oddziale jak i okręgu. W tym roku został mistrzem Okręgu w kategorii „ C”. Wartym uwagi jest także fakt, że sukcesy są osiągane przy dość nietypowej formie lotowania, a mianowicie z „ siodełka.” O tym sposobie lotowania, a także o całej hodowli hodowca mówi w ten sposób:

 

ObrazPowiększ to zdjęcie

HODOWLA, LOTOWANIE , LOTNIKI

Od 2002 do 2010 roku kojarzyłem gołębie tylko z tych trzech pierwszych gołębników, które to wymieniłem wcześniej. Gołębie zawsze parują się wg własnego wyboru, chyba że widzę iż jest za bliskie połączenie - „krewniactwo”, wtedy na chwilę zabieram jednego z partnerów, aby ten drugi znalazł sobie innego. Nie zwracam uwagi na „oko”, bardziej zwracam uwagę na budowę, aby w parze nie było dwóch zbyt dużych lub zbyt małych partnerów. Tak łączone gołąbki sprawiają, że w moim gołębniku 99% stada to gołębie o budowie tzw. „średniej”. Gołębie paruję w grudniu, a w połowie lutego rozłączam i zaczynam trenować, przygotowywać do sezonu lotowego. Na początku trenuję raz dziennie do 15 minut maksymalnie, po dwóch tygodniach progresywnie podnoszę czas treningów. Staram się, aby każdy trening różnił się czasowo, min 15 min – max 90 min. W kwietniu wywożę gołębie na min 50 km, max 140 km. Przed pierwszym lotem są wywiezione min 15 razy, do 5 lotu konkursowego gołębie trenuję 2 razy dziennie i 3 razy w tygodniu wywożę do 100 km. Po piątym locie konkursowym gołębi nie puszczam na obloty, tylko wywożę 3 razy w tygodniu (środa 2 razy, czwartek 1 raz). Jeśli są transportowane wcześniej niż w sobotę przesuwam czas wywożenia (wtorek 2 razy, środa 1 raz). Jeżeli warunki atmosferyczne nie pozwalają na wywiezienie na trening, w zamian wykonuję obloty. W okresie w którym zajmuję się hodowlą, próbowałem metody „gniazdowej” i „totalnego wdowieństwa”, jak również „siodełka”. Każda z tych metod przynosi efekty, ale ja wybrałem tę, która zajmuje jak najmniej mojego czasu, czyli z „siodełka” - gołębie cały czas siedzą pod wolierą na siodełkach, do gołębnika są wpuszczane tylko na wychowanie młodych (grudzień, styczeń, połowa lutego), jak wracają z treningów są wpuszczane na 2 min, jak wracają z lotów „lot krótki” na 1 godz, a jak z „lotu długiego” to zostają nawet na noc, w zależności od odbytego lotu czy był wymagający czy łatwy. Można więc zauważyć, że gołębie lotowane w gołębniku z celami przebywają sporadycznie. Ich stałym miejscem jest woliera. To pomieszczenie nazywam wolierą, chociaż trzy ściany są zabudowane, a tylko jedna ze ścian jest osiatkowana. Do lotów przeznaczone są także gołębie roczne, które corocznie przechodzą cały program lotowy. Nie zauważyłem, aby tak lotowane miały problemy w latach następnych. Lotując nimi w ten sposób od kilku lat mogę śmiało powiedzieć, że te, które bardzo dobrze sobie radziły jako roczne, a sezon ukończyły w dobrej formie, są w przyszłych sezonach czołowymi lotnikami. Dobre lotniki zaczynam rozpoznawać po miejscach zdobytych na listach konkursowych, bo one są dla mnie najlepszym wykładnikiem, a selekcjonerem mojej hodowli jest „kosz”. Moje gołębie od sezonu młodych aż do szóstego roku życia nie opuszczają zaplanowanych lotów. Po sześciu latach idą na tzw. „emeryturę”, czyli są w rozpłodzie. Nie mam jako takiej tzw. rozpłodówki, są tylko moje stare zasłużone lotniki. W mojej hodowli przy moim prowadzeniu lepiej spisują się samice. Bardziej im ufam, są bardziej wytrzymałe, w typowanej pięćdziesiątce jest ich zawsze ok. 35-ciu. Gołębie, które się spóźniają z lotu i wracają od środy nie są wkładane na lot, ale już w następnym locie normalnie uczestniczą.

ObrazPowiększ to zdjęcie

PRZYSZŁOŚĆ HODOWLI, JAK ZACZĄĆ HODOWLĘ, SZKOLENIA

Gdybym dzisiaj rozpoczął hodowlę ponownie, to wybudowałbym gołębniki tak, aby zabierały mi jak najmniej czasu w sprzątaniu i byłyby zarazem przyjazne dla gołębi.

Młody hodowca chcąc przyjąć się do PZHGP, powinien mieć „wprowadzającego” doświadczonego hodowcę, który na samym początku udzieli podstawowych wskazówek w prowadzeniu i hodowli gołębi. Nabyć gołębie młode ok. 50 sztuk z terenu, w którym będzie lotował i od sezonu „młodych” rozpocząć lotowanie, nie przejmować się stratami w czasie lotów. Dobrze karmić gołębie, dbać o ich zdrowie i nie wstydzić się zadawania pytań tym najlepszym w naszym sporcie.

ObrazPowiększ to zdjęcie

W Polsce jest zrzeszonych ok. 40 tys. hodowców, jest to potężna siła, która nie maleje. To pasja, która uczy pokory. Jeżeli już na płaszczyźnie Sekcji, Oddziału, Okręgu, Zarządu Głównego stworzymy atmosferę przyjazną młodemu hodowcy, ale i nie tylko - jeżeli będą czytelne przepisy, a na każdym szczeblu będzie wybrany obiektywny organizator, to ta siła tylko wzrośnie, a nie zmaleje.

Przystępując do szkoleń w celu zdobycia uprawnień sędziego PZHGP, kierowałem się zdobyciem większej wiedzy na temat gołębi pocztowych, poznaniem ludzi, którzy mają duże doświadczenie i wiedzę na temat naszego sportu, jak również możliwości organizacyjne na najwyższych szczeblach. Tak zdobyta wiedza i znajomości mogą być pomocne w organizowaniu naszej pasji na płaszczyźnie Oddziału czy Okręgu”.

Przysłuchując się wypowiedzi hodowcy odnosi się wrażenie, że posiada On bardzo dużą wiedzę na temat prowadzenia hodowli. Ta wiedza w połączeniu z posiadanymi gołąbkami są źródłem Jego sukcesów.

Wyniki z roku 2015 – Okręg Region

  • Kat. A – 12. miejsce Kat. A – 43. miejsce
  • Kat. B – 8. miejsce Kat. B – 45. miejsce
  • Kat. C – Mistrz Kat. C – 3. miejsce
  • Kat. M – 10. miejsce Kat. D – 15. miejsce
  • Kat. D – 5. miejsce kat. GMP – 22. miejsce
  • Kat. GMP – 3. miejsce

Hodowca:
Mariusz Sztuber
Zawadówka 84
22-100 Chełm
Tel. 0 693 184 518

Autor: Wiesław Soszka

Całość w 10/2015 numerze miesięcznika “Złoty Gołąb”.