Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 24 gości 

Reklamy

Reklama

Kampol

G i C Koopman Drukuj

Gerard po wnikliwej analizie sposobu karmienia gołębi doszedł do bardzo prostych wniosków, a karmienie przestało już być dla niego wielką tajemnicą. I każdy kto podejdzie w ten sposób do tego zagadnienia rozwiąże ten problem w bardzo krótkim czasie. 

Gerard i Cornelis Koopman - Mistrzowie Holandii

Część 2

Sposób karmienia

Karmienie gołębi jest bardzo proste, ale to one muszą decydować co jest im potrzebne, dlatego od wielu lat podstawą karmy jest karma z czterech różnych firm, wtedy też każdy gołąb indywidualnie potrafi łatwiej znaleźć dla siebie odpowiednie przysmaki, ziarna, które mu najbardziej smakują. Instynkt gołębia wie lepiej niż hodowca, co potrzebuje jego organizm w danej chwili, dlatego Gerard jest zdania, że karma musi być różnorodna i składać się bynajmniej z czterech rodzajów karmy lotowej  różnych firm w czasie sezonu lotowego, tak aby ziarna w mieszankach poszczególnych firm mogły się uzupełniać.

Pierwsze loty

Na początku sezonu kiedy loty odbywają się do 200 km. do karmy podstawowej dodawane jest jęczmień w ilości ok. 40-50%, jednak przy ostatnich dziesięciu lotach w sezonie podawana jest karma bez dodatku jęczmienia. Karmik, do którego wsypywana jest karma nie musi być  wyjedzony do ostatniego ziarna, aby gołębie mogły otrzymać nową i świeżą porcję. Jeżeli zbliża się godzina karmienia, a w karmiku pozostały niektóre z ziaren, są one jednak natychmiast wysypywane, a do karmików wsypywana jest świeża karma. Gerard uważa, że wieczorne karmienie wdowców powinno być na tyle obfite, aby pozostała jeszcze karma do następnego dnia rano, wtedy jest pewny, że każdy z jego gołębi pobrał te odpowiednie dla siebie ziarna (a które ziarna potrzebuje organizm danego gołębia w danym dniu, najlepiej wie sam gołąb) i taką ilość, która  pomogła mu całkowicie zaspokoić swój głód. Wyważanie karmy i pojedyncze karmienie nie przyniesie efektu kiedy lotujemy gołębiami co tydzień, on jest zdania, że zimne dni, tygodnie na początku roku – intensywność treningów i różnorodność warunków w jakich odbywają się loty jest wystarczającym dylematem, aby karmić gołębie obficie i nie może być tu mowy o gramowym wyważaniu karmy dla gołębi. Karmienie i odmierzanie gołębiom karmy łyżką jest wielkim ryzykiem i nieporozumieniem, gdy np. koszujemy gołębie, a czas ich wypuszczenia może się opóźnić. Wtedy narażamy swoje gołębie do korzystania z rezerw energii, co negatywnie wpływa na dalszą formę naszych wdowców. Często hodowcy zadają mu pytanie, czy gołębie jego nie są zbyt tłuste przy takim obfitym sposobie karmienia, Gerard z uśmiechem odpowiada, że karmi je w ten sposób już od 20 lat. Jego gołębie trenują od 2 do 3 godzin dziennie i co tygodniowo wysyłane są na loty konkursowy, a tak prowadzone gołębie nie mają prawa mieć tłuszczu. Podsumowując wyżej wymieniony sposób karmienia, możemy stwierdzić, że Gerard Koopman ma swój specyficzny sposób karmienia, ale należy on już do systemów sprawdzonych nie tylko u niego, ale sprawdza się również u innych hodowców holenderskich i niemieckich, u których program lotowy jest bardzo podobny, a loty odbywają się najczęściej od 200 do 500-600 km. Wielu hodowców popełnia wielki błąd, zbyt długo karmiąc karmą dietetyczną swoje gołębie w poszczególnych dniach tygodnia w sezonie lotowym. Przy koszowaniu gołębi jaki stosują Belgowie, czyli co 2 tygodnie ma to sens, ale przy założeniu, że wdowce nasze będą koszowane co tydzień, karmienie ich karmą dietetyczną w czasie tygodnia mija się z celem. Gołębie Koopmana natychmiast po locie otrzymują karmę lotową, jak już wcześniej wymieniliśmy z 4 różnych firm i tak karmione są przez cały tydzień nie dopuszczając do sytuacji, w której są puste karmiki. Do podstawowej karmy lotowej od wielu lat dodawany jest ser adamer i orzeszki ziemne bez łuski najwyższej jakości, w których nie może być najmniejszych podejrzeń o infekcje i grzyba, dlatego zakup orzeszków najczęściej odbywa się w sklepach z artykułami dla ludzi.

Autor: Tadeusz Nowak

Pełny tekst w numerze 02/2007 „Złotego Gołębia” 

 

Kopiowanie treści czy fotografii bez zgody autorów zabronione.
Za publikowane treści odpowiada J&T Nowak - wydawca miesięcznika "Złotygołąb"